Kiedy myślę o polskiej jesieni, oczyma wyobraźni widzę gęste poranne mgły, nisko ścielący się dym z ognisk na opustoszałych polach. Błyszczące w słońcu nitki babiego lata oraz mieniące się złotem i czerwienią liście. Czuję intensywny zapach pieczonych ziemniaków i świeżych leśnych grzybów. Taką właśnie jesień ujrzałam będąc w Olsztynie, małym miasteczku położonym na Szlaku Orlich [...]Zobacz cały artykuł w serwisie www.travelpolska.pl »