Piloci z Pułku Specjalnego Lotnictwa Transportowego relacjonują, że kancelaria premiera robiła wszystko, by uniemożliwić prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu korzystanie z rządowej floty - pisze "Nasz Dziennik".Zobacz cały artykuł w serwisie fakty.interia.pl »