Urzędnicy kancelarii premiera zaangażowani w organizację prezydencji dostali nagrody, średnio po 3,6 tys. zł. Według ekspertów powinni otrzymać wynagrodzenie za nadgodziny, tego jednak nie przewiduje prawo - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".Zobacz cały artykuł w serwisie fakty.interia.pl »