Dokładnie 35 minut trwała ostatnia sparingowa walka siedmioletniego cygańskiego boksera. Choć jest spocony i ma spuchnięty policzek nie kryje zadowolenia ze zwycięstwa. - Kiedy walczę, walczę dla siebie, dla mojego nazwiska i dla rodziny - mówi w rozmowie z serwisem thesun.co.uk.Zobacz cały artykuł w serwisie rss.feedsportal.com »